Polskija intelektuały i śviatary zaklikali palakaŭ prybrać vajennyja mohiłki — žest pajadnańnia i prymireńnia.

Pa ŭsioj Polščy lažać na mohiłkach niekalki sotniaŭ tysiač savieckich sałdat. Jany zahinuli ŭ 1944—1945 hh. Išli na Bierlin «za Rodinu». Zmahalisia ź niemcami, kirujučysia zahadami, ale i pačućciom pomsty — za zabityja siemji, spalenyja vioski, razburanyja harady.

Nieabstrelanych, pasyłali ich u bieznadziejnyja apieracyi, i jany hinuli tysiačami. Amal 32 tysiačy savieckich sałdat pachavana ŭ Branievie. 22 tysiačy — u Varšavie, na Žvirkach i Vihurach, 11 tysiačaŭ — u Bielska‑Białaj, 8 tysiačaŭ — va Ŭrocłavie.

Ich kreŭnyja da siońnia pryjazdžajuć tudy, da mahiły brata ci baćki. Ale tam ciažka znajści śviežyja kvietki, zapalenyja śviečki. Kłopat palakaŭ pra zahinułych rasijcaŭ skončyŭsia z vydatkavańniem ź dziaržaŭnaha biudžetu niekalkich miljonaŭ złotych na hod na restaŭracyju sacyjalistyčnych pomnikaŭ.

Palakaŭ nie chvaluje stan hetych mahiłaŭ.

Maŭlaŭ, kali Polšča 44 hady była pad botam Savieckaha Sajuza, saviecki sałdat — nijaki nie vyzvaliciel, a akupant; jany na štychach prynieśli kamunizm, a potym zastalisia na hetaj ziamli. Navošta turbavacca pra ich pamiać?

— Bolšaść ź ich byli zvyčajnyja chłopcy, jakija išli da Bierlina, maračy pra svabodu, a nie pra stalinskija ideały. Heta mahiły nie vorahaŭ, a ludziej, jakija prynieśli nam svabodu. Chiba my nie možam zrazumieć dramu sałdat, kroŭ, bol? — napisaŭ u svaim zvarocie arcybiskup Juzef Žyciński, mitrapalit Lublinski.

Tydzień tamu, kranuty salidarnaściu rasijcaŭ paśla katastrofy samalotu prezidenta, ja źviarnuŭsia da ŭsich z zaklikam adznačyć 65‑iu hadavinu zakančeńnia Druhoj suśvietnaj vajny ŭparadkavańniem mahiłaŭ savieckich sałdataŭ. Heta budzie znak pamiaci i simvał rasijska‑polskaha prymireńnia.

I pačałasia praca.

Niekalki maładych palakaŭ stvaryli na fejsbuku profil «Pamiać i prymireńnie», i da ich dałučylisia ludzi, jakija chočuć arhanizavać akcyju na 9 traŭnia ŭ svaich haradach.

Niekalki dziesiatkaŭ mastakoŭ, navukoŭcaŭ, žurnalistaŭ i palitykaŭ, u tym liku Andžej Vajda i Visłava Šymborska, padpisali list prymireńnia.

Imiony tych, chto padpisaŭ list, — na 9maja.pl

Andžej Vajda:

«Ja pajdu na mohiłki i zapalu śviečki, bo savieckija sałdaty vajavali za spraviadlivuju spravu, za našuju spravu taksama. My pavinny zrabić usio mahčymaje, kab prymiryć palakaŭ i rasijcaŭ. Asabliva siońnia, kali rasijcy vykazvajuć salidarnaść z nami ŭ trahiedyi, a ź inšaha boku čuvać hałasy ludziej, jakija chočuć, kab my pasvarylisia.

Kanflikty palakaŭ i rasijcaŭ iduć z taho, što nami dziesiacihodździ kiravaŭ Saviecki Sajuz, i nam vielmi ciažka adździalić Rasiju ad SSSR.

Varta narešcie pakłaści kaniec kryŭdam i padazreńniam. Aficeraŭ u Katyni zabili Stalin i vykanaŭcy jaho zahadaŭ. Heta złačynstva stalinskaha režymu, a nie šarahovych rasijcaŭ.

My nie chacieli b, kab praź niekalki dziesiacihodździaŭ paśla zakančeńnia vajny jany pa‑raniejšamu byli abciažaranyja adkaznaściu za złačynstvy kamunizmu. Katyń nie pavinnaja kidać cień na našyja stasunki.

Zvyčajnyja rasijcy byli takimi ž achviarami režymu, jak i my, palaki. Ja bačyŭ, što zaznali ad kamunistaŭ maje rasijskija siabry, Andrej Tarkoŭski ci Vałodzia Vysocki. Jany pakutavali tak, što mnohim palakam ciažka sabie heta ŭjavić. U tyja strašnyja dni, u takich stasunkach, jak majo siabroŭstva z Vysockim, była nadzieja na budučyniu — bo kali my daviarajem adzin adnamu, kali my razam u samyja ciažkija momanty, to i ŭ budučyni my ździejśnim šmat, i heta pabuduje supolnaść. Čas pryjšoŭ».

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?