Heta była niadziela, 30 maja. Vielmi ciopły, navat śpiakotny dzień. U toj dzień radyjostancyja «Mir» adznačała svajo dvuchhodździe. A jašče cyharetnaja kampanija «Mahna» pravodziła svaju rekłamnuju akcyju «Pačni leta z «Mahnaj»: nalivali darmavoje piva. Tady piva nalivali navat niepaŭnaletnim.

Hałoŭnym ža punktam prahramy byŭ vystup papularnaha tady pop-hurta «Manha-manha».

Nalacieła chmara, a 20:40 pajšoŭ mocny doždž z hradam. Tysiačy ludziej pabiehli ad Pałaca sportu ŭ bok padziemnaha pierachoda na Niamizie. Piarednija, zabiehšy ŭ pierachod, stali. Niechta paśliznuŭsia na mokrym hranicie i pavaliŭsia, a zadnija napirali i nie bačyli piarednich. Sotni ludziej źbilisia ŭ kuču.

Hinuli ŭ asnoŭnym maładyja dziaŭčaty. Ich zaciskała ŭ tłumie, jany pamirali ad taho, što zdušvała hrudzi, jany nie mahli ŭzdychnuć.

Ahułam zahinuli 53 čałavieki, u tym liku dvoje milicyjantaŭ.

2000 hodzie pravaabaroncy z «Viasny» vydali knihu-dakumient «Trahiedyja na Niamizie: fakty, śviedčańni, kamientary», u jakoj parazmaŭlali z udzielnikami tych padziej, a taksama ź ludźmi, jakija stracili blizkich

* * *

«My nie viedali, što tam razdajuć biaspłatnaje piva za pački ad «Mahny». My naohuł nie viedali, što tam adbyvajecca. Nam z Žannaj prapanoŭvali vypić, ale my admovilisia.

Choć vakoł pjanych ludziej było šmat — na horcy, jakaja spuskałasia da rečki. Šmat pjanych było i la sceny, dzie prachodziŭ kancert.

Muzyka była ŭ styli «rep». Nam nie spadabałasia. My sabralisia i pajšli da mietro. Žanna jašče skazała mnie: «Davaj voźmiemsia za ruki». I my ŭzialisia ź joj za ruki, stali tam, dzie pačynajecca spusk u pierachod. My stajali ŭviersie i chacieli vyjści z natoŭpu, ale nie paśpieli, nam nie ŭdałosia, natoŭpam zaciahnuła nas nazad. My chacieli vyjści i zajści ź inšaha boku. Ale nie paśpieli navat raźviarnucca. Nas paciahnuła razam z natoŭpam uniz, a źvierchu ludzi chutka pabiehli. Dalej ja tolki adno pamiataju, što pa mnie pačali chadzić, cisnuć mianie. Mianie jak byccam pakłali pad pres, prycisnuli z dvuch bakoŭ…

(Julija Makarava, siabroŭka zahinułaj 17-hadovaj Žanny Karpieka).

* * *

«Jak potym mnie raspavioŭ chłopiec, jaki mianie vyciahnuŭ, jon pahladzieŭ, što ja cełaja, i vyrašyŭ, što lepš advieźci mianie dadomu. Davioŭ da kvatery, ja zajšła, a tam užo baćki. Jany raskazvajuć, što ja była ŭ mocnym šoku, niesła takoje tryźnieńnie, što jany ničoha nie razumieli. Vyrašyli: moža, mianie zhvałtavali?

Ujavicie, adčyniajucca dźviery i zachodzić dačka — usia siniaja, adzieńnie brudnaje, vałasy rastrapanyja. Na pytańnie, što adbyłosia, kryčyć, što ludzi pamirajuć, šmat trupaŭ, a jany ničoha nie razumiejuć, bo nie vajna.

Što ja pamiataju, dyk heta toje, što ja pabiehła, uklučyła BT i čakaju, kali pakažuć toje, što ja bačyła: kala dreva lažyć miortvaja žančyna ŭ čornaj sukiency ŭ bieły harošak, biez basanožak, brudnaja».

(Kacia Paŭłovič, siabroŭka zahinułaj Ali Navakoŭskaj)

Čytajcie taksama:

Da hadaviny trahiedyi na Niamizie: praklon skulptara Ińkova

Svajaki zahinułych u trahiedyi na Niamizie prosiać ułady nadać im status jak u siemjaŭ zahinułych vajskoŭcaŭ

Paśla trahiedyi na Niamizie Barsukoŭ na paru miesiacaŭ syšoŭ ź milicyi. A paśla viarnuŭsia i ŭźlacieŭ da namieśnika ministra

Клас
1
Панылы сорам
0
Ха-ха
2
Ого
2
Сумна
43
Абуральна
7