Aleś Žuk. Adzin z apošnich zdymkaŭ. Fota: Michaś Skobła

Aleś Žuk. Adzin z apošnich zdymkaŭ. Fota: Michaś Skobła

— Aleś Alaksandravič, va ŭsich daviednikach i encykłapiedyjach dzień vašaha naradžeńnia — 1 krasavika. Ale 75 hadoŭ vam spoŭniłasia 23 lutaha (2022 hoda). Adkul uziałasia heta błytanina? I kali vy ŭsio ž adznačajecie jubilej — u lutym ci krasaviku? A moža, dvojčy?

Błytaniny tut nijakaj niama. Ja naradziŭsia 23 lutaha ŭ miastečku Hresk na Słuččynie, u balnicy, dzie pracavała mama. I moj dzień naradžeńnia baćki adznačali ŭ hety dzień, pakul nie nastała para iści ŭ škołu. Nastaŭniki chadzili pa chatach i pierapisvali dziaciej, i akazałasia, što ŭ mianie ŭ mietrycy zapisana data 1 krasavika 1947 hoda. Čamu tak? Dy prosta ŭ hety dzień baćka, narešcie, dabraŭ času pajechać u ZAHS — z ładnym košykam pačastunkaŭ. Tam dobra zamačyli majo źjaŭleńnie na śviet i mietryku vydali — tym samym dniom. I da siońnia ŭ dakumientach idzie heta data. A što da jubilejaŭ, to ja ich nikoli nie adznačaŭ.

— Viadoma, što Vasil Bykaŭ nie lubiŭ kinafilmaŭ pa svaich apovieściach. Pryznacca, ja taksama nie lublu, aprača chiba ptašukoŭskaha «Znaka biady». A ci pierahladajecie vy svajo «Palavańnie na Apošniaha Žuraŭla», u svoj čas ekranizavanaje na «Biełaruśfilmie»?

— Na moj pohlad, samy ŭdały film pa Bykavie — heta «Uzychodžańnie» Łarysy Šapićki («Sotnikaŭ»). A astatnija… Tut piśmieńnik ničoha zrabić nie moža, film robicca režysioram. «Apošniaha žuraŭla» źniaŭ Valeryj Anisienka. Tam ja značusia jak aŭtar scenaryja, choć i scenaryj pisaŭ Anisienka, a ja tolki praviŭ. Film atrymaŭsia prystojny. Jon dla mianie najpierš cikavy tym, što tam zdymalisia charošyja biełaruskija akciory. Darečy, film byŭ vypuščany na ŭsiesajuzny teleekran, heta tady (1986 hod) ličyłasia adznakaj pryznańnia. Ja i siońnia časam jaho pierahladaju, kab pabačyć narodnych artystaŭ Biełarusi Paŭła Karmunina i Halinu Makaravu, pasłuchać, jak tam Hala Balčeŭskaja narodnyja pieśni śpiavaje.

— Ryhor Baradulin pryśviaciŭ vam takija radki: «I kłasika huknuła słucaka, / Abniziŭšy vysokija parohi, / Bo jon ad Boha, talent u Žuka, / A nie z humanitarnaj dapamohi». Za doŭhija hady žyćcia ŭ litaratury čyjo słova pra vašu tvorčaść było dla vas samym važnym?

— Mnie i dasiul, kali pišu što-niebudź, časta dumajecca: «A jak heta acenić Janka Bryl?» Dumka Ivana Antonaviča zaŭsiody była dla mianie važnaj, jon ža mianie i na ŭsiesajuzny ŭzrovień vyvieŭ, paraiŭ maskoŭskim vydaviectvam i pierakładčykam. Ź Ivanam Mieležam my mienš znajomyja byli, ale jon taksama byŭ dla mianie litaraturnym aŭtarytetam. Z maładziejšych — Anatol Kudraviec, Viačasłaŭ Adamčyk, Michaś Stralcoŭ, jaki mianie ŭ maładości (vykarystaju tut palaŭničy termin) «nataskivaŭ» pisać. Jašče — Hienadź Buraŭkin. Pomniu, jak, pračytaŭšy adno z apošnich maich apaviadańniaŭ «Śviata daždžu», jon pazvaniŭ: «Heta vydatnaja proza!» Dla mianie heta šmat značyła.

— U časy Mašerava vy pracavali ŭ CK KPB, u adździele kultury. Jak stavilisia da biełaruskaj litaratury tahačasnyja vysokija načalniki? Chto ź ich čytaŭ, z kim možna było abmierkavać niejki novy tvor?

— Ja pryjšoŭ u CK tryccacidvuchhadovym maładym čałaviekam. Heta była mašeraŭskaja palityka na «amaładžeńnie» kadraŭ. Voś tak u CK trapili Siarhiej Zakońnikaŭ, Anatol Kudraviec, ja, Anatol Butevič. Abmiarkoŭvać litaraturu možna było z Alaksandram Tryfanavičam Kuźminym, jon byŭ maim niepasrednym načalnikam. Jon čytaŭ. Pa abaviazku słužby, moža, ale čytaŭ. Z samych vysokich kiraŭnikoŭ cikaviŭsia biełaruskaj litaraturaj Cichan Jakaŭlevič Kisialoŭ, jon paźniej staŭ pieršym sakratarom CK KPB. Akazvajecca, jon zakončyŭ piedinstytut pa śpiecyjalnaści «vykładčyk biełaruskaj movy i litaratury» i sapraŭdy lubiŭ litaraturu i rodnuju movu. Kali tydnioviku «Litaratura i mastactva» spoŭniłasia 50 hadoŭ, pa jaho inicyjatyvie redakcyjny kalektyŭ byŭ adznačany ordenam Družby narodaŭ. Pomniu, uračystaja viečaryna prachodziła ŭ Kupałaŭskim teatry — z udziełam samoha Kisialova.

— Siońnia niešta padobnaje i ŭjavić niemahčyma.

— Što ž, byŭ čas, byŭ viek, była epocha. I daremna my jaje siońnia hanim optam.

— Z 1980 pa 1986 hod vy — hałoŭny redaktar «LiMa». Tady byli aficyjnaja cenzura, peŭnaja palityka partyi i h.d. I ŭsio ž ci mieli vy niejki luft svabody na svajoj pasadzie?

— Cenzura zaležała ad taho, nakolki byŭ razumny cenzar. Redaktaru ŭ saviecki čas byli dadzieny vialikija pravy, ale i pytalisia tolki z redaktara. Jon, darečy, zaćviardžaŭsia i vyzvalaŭsia na biuro CK, heta była najvyšejšaja namienkłatura. Pomniu, staju pierad Mašeravym, jon zirnuŭ na mianie: «A skolko vam let?» — «Tryccać try». — «Takoj mołodoj, i v takuju kłoaku popadieš»… A reč u tym, što piśmieńniki i ŭvohule tak zvanaja tvorčaja intelihiencyja vielmi šmat pisali skarhaŭ, ananimak u CK, i mnohaje dachodziła da Mašerava. Tamu canu hetamu śvietu jon dobra viedaŭ.

— Vy byli pasłuchmianym redaktaram?

— Kali čaho nie chacieŭ rabić, to nie rabiŭ, i časam z ruk sychodziła. A časam — nie. Kali ja brykaŭsia pierad Kuźminym i sprabavaŭ pravieści svaju liniju, to niaredka čuŭ: «Žuk, …tvaju mać, nie samaŭpraŭničaj!» Tady ja razumieŭ, što brykacca nie maje sensu. A piasočyli mianie šmat za što. Naprykład, kali ja drukavaŭ artykuły Zianona Paźniaka i Uładzimira Dzianisava ŭ abaronu staroj Niamihi, u abaronu budynka, dzie pieršaja biełaruskaja opiera była pastaŭlenaja. A kali ŭ Vasila Bykava vyjšaŭ «Znak biady», ja zrazumieŭ, što hety tvor znakavy i dla Vasila Uładzimiraviča, i dla ŭsioj biełaruskaj litaratury. I pakul na jaho nie haŭknuli ŭ partyjnaj haziecie, vyrašyŭ dać stanoŭčuju recenziju ŭ «LiMie». Pryčym aŭtarytetnaha krytyka. Pa majoj prośbie supracoŭnik tydniovika Anatol Sidarevič pazvaniŭ maskoŭskamu krytyku Iharu Dziadkovu, i toj dasłaŭ svoj vodhuk.

— U 2003 hodzie, kali vy byli hałoŭnym redaktaram «Niomana», adbyŭsia faktyčny zachop litaraturnych vydańniaŭ («Połymia», «Maładości», «LiMa») i zamiena redakcyj. Heta było dla vas niečakanym?

— Što nas buduć mianiać, my razumieli. Uładu nie zadavalniała i naša samastojnaść, i našy aŭtary, siarod jakich samaj jarkaj postaćciu byŭ Bykaŭ. Ale my nie dumali, što zamiena budzie zroblenaja tak biazdarna. Ja ŭ toj čas jakraz lažaŭ u balnicy, mnie rabili apieracyju na sercy. Abaviazki hałoŭnaha redaktara «Niomana» vykonvaŭ Valancin Błakit, jaki paśla toj kadravaj «śpiecapieracyi» źloh ź infarktam. Pieškaj-vykanaŭcaj u toj hulni była zvyšambicyjnaja Taisa Bondar, jakaja ŭžo tak pačała vysłužvacca, što z hłuzdu źjechała. Pa-druhomu ja nie mahu patłumačyć jaje pavodziny. A hałoŭnymi zapiavałami va ŭsioj toj śvistaplascy byli deputat Siarhiej Kaścian na paru z Eduardam Skobielevym. Im chaciełasia publična zhańbavać, ablić hraźziu i nas, redaktaraŭ, i ŭsiu biełaruskuju litaraturu. Mianie, darečy, tady praviarała Hienprakuratura na pradmiet karupcyi. Nijakich parušeńniaŭ, adnak, nie znajšła, hańbavańnia nie vyjšła.

— Ale z taho času i pačaŭsia zaniapad nazvanych vydańniaŭ, jaki ciahniecca da siońniašniaha dnia.

— Nu, tut dadałosia i toje, što nastaŭ niespryjalny dla «toŭstych» časopisaŭ čas. Što budzie z tymi ž «Połymiem» i «Maładościu» dalej — nam nieviadoma.

— Słuchajcie, va Ukrainie vajna idzie, a litaraturnyja časopisy vychodziać.

— Značyć, i ŭ nas pavinny zachavacca.

— U toj ža Ukrainie pa-raniejšamu isnuje Šaŭčenkaŭskaja premija. U Biełarusi jak byccam jość Dziaržaŭnyja premii imia Kupały i Kołasa (Kołasaŭskuju vy atrymali ŭ 1992-m), ale ŭžo hadoŭ dziesiać ich nikomu ź biełaruskich piśmieńnikaŭ nie ŭručajuć. Chiba niama vartych i talenavitych?

Aleś Žuk. Adzin z apošnich zdymkaŭ. Fota: Michaś Skobła

Aleś Žuk. Adzin z apošnich zdymkaŭ. Fota: Michaś Skobła

— Hetyja premii nie admianialisia, jany jość i majuć vysoki status. Ličacca najvyšejšymi ŭznaharodami Respubliki Biełaruś. Choć što takoje ŭvohule premii? Pomniu, prazaik-frantavik Aleś Asipienka ŭsie łaŭreackija miedali nazyvaŭ blaškami. I dla mianie ŭsie hetyja premii — hulnia ŭ cacki, kab paciešyć samalubstva starych ludziej.

— Dla vas miedalka z profilem Jakuba Kołasa — blašanaja cacka?

— Nie, što ty! Ja hanarusia tym, što łaŭreat Kołasaŭskaj premii. Ale kab jaje ŭ mianie nie było, to ja b nie nadta pieražyvaŭ. Voś ža pierastali hetyja premii davać navat členam pryŭładnaha Sajuza piśmieńnikaŭ. Drenna heta ci dobra? Kali tvoraŭ dobrych niama, to navošta łaŭreackija miedali šlopać na hrudzi aby-kamu?

— Dyk pryčyna — adsutnaść vartych tvoraŭ?

Absalutna tak. A ty siońnia nazavieš hodnych kandydataŭ na tyja premii?

— Nazavu. Navat z zapasam — na niekalki hadoŭ. Aleh Minkin, Andrej Fiedarenka, Leanid Drańko-Majsiuk, Andrej Chadanovič, Chryścina Lalko, Ludmiła Rubleŭskaja, Aleś Navaryč, Vinceś Mudroŭ, Uładzimir Arłoŭ, Kastuś Ćvirka…

— Dyk ja nie pra toje, kab nikomu premij nie davać, ja prosta suprać taho, kab davać kanviejeram. Čamu, skažam, Dziaržpremii pa litaratury nie maje Mikałaj Ivanavič Čarhiniec? Vyłučaŭsia ž, i, zdajecca, nie adnojčy… Jak by tam ni było, dumaju, što i nas, piśmieńnikaŭ, i ŭsiu našu biełaruskuju litaraturu buduć trymać u čornym ciele. Za peŭnyja zasłuhi. A jakaja ŭłada lubić tych, chto krytykuje? Lubić tolki tych, chto hładzić.

— Tut ja z vami zhodny. Vy pierakłali na biełaruskuju movu «Majstra i Marharytu» i «Sabačaje serca» Michaiła Bułhakava. Čamu? Z-za ich viečnaj aktualnaści?

— Pierakładčykam ja staŭ naohuł vypadkova — u svoj čas nie zmoh kupić apovieść Haŭryiła Trajapolskaha «Bieły Bim Čornaje vucha» ŭ aryhinale. Ja sieŭ i pierakłaŭ na biełaruskuju — kab usim było. A «Sabačaje serca» — vydatny pamflet na savieckuju rečaisnaść, jaki blizka prajecyrujecca i na dzień siońniašni. Što da «Majstra i Marharyty», to heta ŭvohule viečnaja tema. Kožnaja raźvitaja litaratura pavinna mieć takija tvory na svajoj palicy.

— Vy taksama pierakłali apovieść «Treska» rasijskaha piśmieńnika Uładzimira Zazubryna, pa jakoj režysior Alaksandr Rahožkin źniaŭ film «Čekist». Tam hałoŭny hieroj udzielničaje ŭ kanviejernych rasstrełach «vorahaŭ naroda», ad čaho ŭrešcie varjacieje i sam stanovicca da rasstrelnaj ścienki… Moža być, dla sučasnaj Biełarusi «Treska» navat bolš aktualnaja za «Sabačaje serca»?

— «Treska» Zazubryna, vidać, samy strašny tvor u ruskaj litaratury pra stalinskija represii. Choć napisana tam na hetuju temu niamała. Praŭda, apošnim časam u Rasii adčuvałasia tendencyja, maŭlaŭ, para ŭžo jaje zakryvać. Heta niebiaśpiečna. Ja časam dumaju, što my, jak toj ślapy koń, chodzim pa kruzie. Pomniš, jak skazana ŭ «Maleńkim pryncy»: kali iści, kudy vočy hladziać, to daloka nie zojdzieš, nieabchodna ruchacca tudy, kudy rozum viadzie.

— Šmat chto ź biełaruskich piśmieńnikaŭ (Anatol Viarcinski, Janka Sipakoŭ, Viktar Karamazaŭ) pra svaje padarožžy pa śviecie napisali cełyja knihi. Vy padarožničali, ale nie pisali. Skažam, paśla pajezdki na Kubu. Ekzotyka vas nie natchniaje?

— Mnie prosta cikava było jeździć. Taja daŭniaja ŭžo kubinskaja pajezdka zapomniłasia. My tady ŭmacoŭvali družbu haradoŭ-pabracimaŭ — Minska i Kamahueja. Z našaha boku była cełaja delehacyja, kancertnaja hrupa. My jeździli ź Viciem Kaźko. I zusim nie biaspłatna. Pomnicca, zapłacili pa 800 rubloŭ — na toj čas vialikija hrošy. Ale ž i prabyli na vostravie amal dva tydni. Prablema była adna — u nas nie było valuty. A ŭ ich — seks svabodny. Kubinki da nas, a my ad ich admachvajemsia. Jany złujucca i kryčać nam: «Rusika impaciencika» (śmiajecca).

— Vašy tvory raniej vychodzili ŭ pierakładach na bałharskuju, ukrainskuju, ruskuju, słavackuju, češskuju movy. Siońnia prasoŭvańniem biełaruskaj litaratury za miažoj nie zajmajecca nichto. Jak vy ličycie, ci pavinny heta rabić, naprykład, biełaruskija pasolstvy? Ci ichni kłopat — tolki traktary i BiełAZy?

— Ja zaŭsiody havaryŭ, što litaratura — heta sprava dziaržavy. A ŭ siońniašniaj Biełarusi heta nie zakładziena ŭ dziaržaŭnuju sistemu. Piśmieńnictva navat prafiesijaj užo nie ličycca. Da niadaŭniaha času staž adličvaŭsia ad času pieršaj publikacyi, ciapier — nie. Što z taho, što ty piśmieńnik? Idzi pracavać kačaharam… Ja časta čuju pa telebačańni najezdy našaha kiraŭnictva na pasłoŭ, što jany drenna zajmajucca pytańniami ekanomiki, kiepska pradajuć traktary i h.d. Choć jość adpaviednyja słužby i na zavodach, i handlovyja pradstaŭnictvy za miažoj. A čamu papularyzacyjaj litaratury pavinny zajmacca tolki entuzijasty? Pamiataju adzin ščaślivy prykład, kali Nadzvyčajnym i Paŭnamocnym pasłom Biełarusi ŭ Bałharyi byŭ Alaksandr Hierasimienka. Jon tam, padklučyŭšy handlovaje pradstaŭnictva MTZ, vydaŭ toŭsty tom biełaruskaj sučasnaj litaratury. I nie palenavaŭsia kožnamu aŭtaru — a nas tam niekalki dziasiatkaŭ było — prysłać banderollu ekzemplary sa svaim słovam vinšavalnym. Škada, što padobnaj dziejnaściu našy pasły nie zajmajucca. A chaciełasia b.

— Niadaŭna ŭ dziaržaŭnym Vydavieckim domie «Źviazda» «vyjšła vaša novaja kniha «Sok manha». Nie sakret, što dziasiatki talenavitych piśmieńnikaŭ u dziaržvydaviectvy dostupu daŭno nie majuć. Što b vy z hetaj nahody pažadali svaim mienš udačlivym kaleham, skažam, tamu ž Viktaru Kaźko, Uładzimiru Niaklajevu ci Barysu Piatroviču?

Dumaju, što nie takija ŭžo biezdapamožnyja ŭ vydańni svaich knih i Kaźko, i Niaklajeŭ, i Vałodzia Arłoŭ. Chto šukaje, toj znachodzić. Pozna ci rana napisanaje znojdzie svaju darohu da čytača. Vydali mnie knihu da jubileju — dziakuj dobrym ludziam. Choć jubilejaŭ ja nikoli nie śviatkavaŭ, nie lublu ja ich. Sam pamiarkuj — 50-hodździe sustreŭ u balnicy, 60-hodździe — u balnicy, 70 hadoŭ taksama ŭ balnicy spoŭniłasia. Z usich litaraturnych jubilejaŭ ja pomniu tolki adzin ščyry i čakany mnohimi — 50-hodździe Vałodzi Karatkieviča. Tady ŭ Dom litaratara na jubilejnuju viečarynu pryjšli sotni tych, chto sapraŭdy lubiŭ piśmieńnika. Jość zapis toj viečaryny ŭ internecie, možna pabačyć, jak Vałodzia pračuła havoryć sa sceny: «Ludcy darahija maje, ja ŭsim vam abaviazany, biez vas ja ništo!» Mnie tyja słovy časta ŭspaminajucca…

Клас
7
Панылы сорам
1
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
3
Абуральна
3