«Vielmi razumieju vaš bol. U mianie, pakul ja tut, pamior baćka, a staršaja siastra prajšła vielmi składanaje lačeńnie, jakoje raściahnułasia na 8,5 miesiaca. I kožny dzień, kožny list — na niervach, na viečnym pačućci viny, što ŭžo nie nahnać. I hetaja žudasnaja biezdapamožnaść, niemahčymaść nie toje što dapamahčy, ale navat narmalna padtrymać.

Tak, navat u strašnyja časy mahčymy i aptymizm, i humar. A bieź ich nijak. Žyćcio praciahvajecca, a smutak — śmiarotny hrech. Značyć, treba tryvać. Nie pamiataju, ci cytavała vam pieračytanaha tut załpam «Hrafa Monte-Krysta», samuju kancoŭku: «Usia čałaviečaja mudraść zaklučanaja ŭ dvuch słovach: čakać i spadziavacca». I vieryć, viadoma. Sił i mudraści!»

Za kratami Volha znachodzicca ŭžo bolš za vosiem miesiacaŭ.

Padtrymać jaje listami možna pa adrasie: SIZA-1, 220030, h. Minsk, vuł. Vaładarskaha, 2 (Volha Antonaŭna Łojka). 

Čytajcie taksama:

Try nadziejnyja sposaby padtrymać viaźniaŭ — rajać žonki i mužy źniavolenych

«Zachoŭvać žalezny spakoj» — Skurko z turmy

«Dabranač kažam pa-turecku». Jahor Marcinovič raskazaŭ pra pobyt za kratami

«Nočču ty zaŭsiody doma». Źniavoleny žurnalist Aleh Hruździłovič napisaŭ, čamu viaźni nie lubiać ranicu

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0